- Wujku!

odsłaniającym obojczyki, do tego swoje ukochane szare rurki, które tylko podkreślały
- Becky... - zawołał ochrypłe. Nikt nie odpowiedział. Przez chwilę był jeszcze niezbyt
- Po co się fechtował akurat ze mną? - Alec wzruszył ramionami.
Chłopak uniósł wysoko brwi, odrywając usta od butelki napoju.
- Rozmawiałeś z Emmettem?
- A tak, czekałem na ten telefon. - Książę Carlise’a energicznie wstał z fotela. - Odbiorę w gabinecie. Wybaczy pani, lady Isabell. - Ukłonił się przed nią. - Jestem pewien, że Edward dotrzyma pani towarzystwa. Synu, może lady Isabella chciałaby zobaczyć bibliotekę?
że zobaczy na nim jakąś informację…
Becky wiedziała, ile ono znaczy dla Aleca. Był tak rozradowany, że zatańczył z nią
plotki.
sobą jednego z tych osławionych londyńskich hulaków.
Dzisiaj musi do niego znowu iść, bo nie miał żadnego kontaktu ze swoim
mnie nie przyłapała na podsłuchiwaniu.
sobą drzwi.
Kiedy zaczął jej grozić, zrozumiała - choć ze zdumieniem - że naprawdę się go boi.

się celem, a nie ja, Rob albo Patti?

- Bo szanujące się damy tam nie chodzą! Każdy sobie pomyśli, że jesteś moją flamą.
Dzieciak spojrzał na niego smutno, wyglądając jak kupka nieszczęścia.
polowania, ale umiała załadować broń i wystrzelić, gdyby coś ją do tego zmusiło.

Po namyśle stwierdziła, że nawet gdyby żadna z opowieści dziewcząt nie była

Vixen łypnęła na nią podejrzliwie.
- Marleya.
- I co?

kurteczkę, którą ściągnął, gdyż było zbyt gorąco, i przecisnął się koło szatyna, chcąc

Czy Mowery był w Vermoncie? Czy przyjeżdżając tutaj, Sebastian
- Odwiedzisz nas jutro? - zapytał Christopher,
na jego twarzy ani kierunek, w jakim zmierzała